‚Jaki był ten rok, co darował, co wziął’

Jakoś tak się złożyło, że różnego rodzaju rozliczeń i podsumowań dokonuje się w czasie, gdy kończy się grudzień i rozpoczyna styczeń. A jeśli wierzyć temu, co pokazuje kalendarz, to dzisiaj mamy już 9 stycznia. Tak więc to najwyższa pora, by – skoro także postanowiłem poddać się tej „tradycji” – podsumować ubiegły rok.

No to – tak jak w tytule tego artykułu – parafrazując tekst jednego z utworów grupy Turbo: ‚Jaki był ten rok, co darował, co wziął / Czy mnie wyniósł pod niebo, czy rzucił na dno / Jaki był ten rok, czy coś zmienił, czy nie / Czy był tylko nadzieją na dobre i złe’?

Niniejszym zapraszam was na podsumowanie roku 2015 w wydaniu poSZTUKOwanego.

Jedno się kończy, drugie się zaczyna

Początek roku 2015 przyniósł dwie rzeczy: 1. rozpoczęcie procesu mojej przemiany i ogarniania się oraz 2. rozpoczęcie dodatkowej pracy jako copywriter. (Liczę, że pierwszą rzecz uda mi się zrealizować, a drugą jak najdłużej utrzymać).

Pobudziło mnie to (jako jeden z wielu pozytywnych efektów dwóch powyższych spraw) do reanimowania mojego bloga „Nie ufaj klaunom”. W jego ramach wypuściłem na świat kilka artykułów, po czym… z niego zrezygnowałem i odesłałem w niebyt raz na zawsze (dlatego brak do niego linka).

Powód tak brutalnego potraktowania tego klauna? Krótko mówiąc: próbowałem w nim połączyć trzy (!) inne blogi. Jednakże naśladowanie innych szło mi dość opornie. Postanowiłem więc zrobić coś po swojemu, czego efektem jest ten właśnie blog: „poSZTUKOwany. O sztuce. Po mojemu”.

Bo – przyznaję – lubię pisać. A o tym, co mnie naprawdę interesuje, pisać lubię już bardzo, bardzo, bardzo.

Pomysłów też mi zresztą nie brakuje: jak na ten moment, w wordpressowskim (mogę tak odmienić?) kokpicie mam zapisanych jakieś 40 (słownie: czterdzieści) szkiców artykułów… Oczywiście są one na różnych etapach edycji: niektóre są napisane w większej już części, w innych mam w zasadzie tylko tytuł…

Artykuły

Skupię się jednak na tym, co już jest. Od sierpnia (to data założenia tego bloga) do grudnia, na poSZTUKOwanym pojawiło się aż (albo tylko) dwanaście artykułów: cztery w kategorii „Literatura” i osiem w kategorii „Muzyka”.

Poniżej ich lista wraz z datami publikacji, krótkim opisem oraz linkami – jeśli jakiegoś nie przeczytaliście, zdążyliście zapomnieć lub po prostu chcecie zapoznać się jeszcze raz, to klikajcie i czytajcie:

  1. Welcome To My World – 28 sierpnia
    Ładnie się przywitałem, przedstawiłem oraz krótko opowiedziałem moją przygodę ze sztuką – zwłaszcza z muzyką. Po prostu: „Hello World!”.
  2. „Wszystko powinno być za darmo / Książki, teatr i płyty” – 11 września
    Bookcrossing. Jeśli ten termin nic wam nie mówi, to przeczytajcie ten właśnie artykuł… Jeśli to pojęcie jest wam znane, to… przeczytajcie ten właśnie artykuł. Jest to bowiem naprawdę ciekawy sposób, by wreszcie zacząć więcej czytać. A widziałem w internetach, że niektórzy z was dołączyli do facebookowego wydarzenia: Przeczytam 52 książki w 2016 roku (czyli jedną na tydzień). Chcecie to zrealizować? Pomocny okaże się właśnie bookcrossing.
  3. Powrót z wojny – 30 września
    Przeczytałem „Trylogię husycką” autorstwa Andrzeja Sapkowskiego. Spodobała mi się na tyle, że postanowiłem podzielić się z wami moimi przemyśleniami i spostrzeżeniami.
  4. Trylogia husycka – cytaty wybrane – 2 października
    Jak zachęcić kogoś do obejrzenia filmu? Pokazać mu trailer. Jak zachęcić kogoś do przeczytania książki? Przedstawić mu najciekawsze fragmenty. I właśnie to uczyniłem w tym artykule.
  5. Pidżama, Pidżama – 23 października
    Razem z żoną i znajomymi byliśmy w Łodzi na koncercie Pidżamy Porno. Chcecie wiedzieć co zagrali i jak tam było? Przeczytajcie ten właśnie artykuł.
  6. Wybory w roku 2015 – 23 października
    Używając terminologii politycznej piszę o czymś, co z polityką nie ma nic wspólnego: o zespole „Partia”. Kojarzycie taki?
  7. Sklepy cynamonowe – cytaty wybrane – 28 października
    Przed chwilą o tym pisałem: pokazanie trailera zachęca do obejrzenia całego filmu, przeczytanie ciekawych fragmentów książki zachęca do zapoznania się z całością. Oniryczny charakter tejże właśnie – „Sklepy cynamonowe / Sanatorium pod Klepsydrą” – bardzo mi się spodobał. Może urzeknie także was.
  8. Laszuraburej i laszuraba – 16 listopada
    Dziwny, bełkotliwy tytuł? A jaki miałby być inny, skoro artykuł ten jest zapowiedzią koncertu zespołu o jakże wdzięcznej i smakowitej nazwie – Kabanos?
  9. Lana – 24 listopada
    Spędziłem parę dni z Laną Del Rey… I wszystko opisałem w tym właśnie artykule… I to nie jest to, o czym myślicie. Zbereźniki…
  10. poSZTUKOwany się najadł… – 29 listopada
    Koncert zespołu Kabanos to wyjątkowe wydarzenie. Z całą pewnością zasługuje na relację. A relacja zasługuje na to, żebyście ją przeczytali…
  11. Z chińskiej demokracji została mi tylko miłość – 16 grudnia
    Guns N’ Roses nagrali album. Siedem lat temu. A ja przesłuchałem go dopiero teraz. Jeden utwór spodobał mi się naprawdę mocno. Moje przemyślenia? Opisane w artykule.
  12. Grudniowy blues o Bukareszcie – 22 grudnia
    Wpis napisany i opublikowany dokładnie w rocznicę pewnych wydarzeń. Muzyczno-historycznych. Jakich? Odpowiedź – plus moje przemyślenia – znajdziecie oczywiście czytając ten tekst.

Koncerty

Niektóre z moich artykułów – jeśli tego nie wiedzieliście, to mogliście się przekonać dzięki powyższej liście – dotyczyły koncertów. Jakie muzyczne wydarzenia w roku 2015 stały się moim udziałem? Oto kolejna lista:

  • 20 czerwca: Frytka OFF, czyli Częstochowski Festiwal Kultury Alternatywnej. Z pięciu koncertów, jakie miały miejsce tego właśnie drugiego dnia imprezy, zaliczyliśmy z żoną dwa: pierwszy – zespół Muchy – oraz ostatni – czyli występ Artura Rojka.
  • 15 sierpnia: tu także drugi dzień, tym razem siódmej odsłony festiwalu Solidarity of Arts, czyli „sierpniowego święta sztuki wysokiej jakości w Gdańsku”. Kto wystąpił podczas widowiska jazzowego „SWING+”? Między innymi Kurt Elling, Aga Zaryan oraz New York Voices.
  • 17 października: w łódzkim klubie Wytwórnia zagrała Pidżama Porno. Nie będę się powtarzał z opisem – napisałem przecież o tym artykuł. Spójrzcie na numer 5. na liście w śródtytule „Artykuły”.
  • 28 listopada: i znów koncert „na miejscu”, bo w częstochowskim klubie Teatr from Poland. Grał kto? Kabanos! Zerknijcie na numery 8. i 10. Gdzie? Na liście w śródtytule „Artykuły”…

Inne

Mógłbym jeszcze napisać o przeczytanych książkach, usłyszanych piosenkach, obejrzanych filmach… Ale wtedy ten artykuł ciągnąłby się w nieskończoność, zanudzilibyście się na śmierć i pewnie nie chcielibyście go już dalej czytać (w tym miejscu emotikon: średnik + nawias okrągły prawy). Zresztą jak tu dalej zapoznawać się z tekstem, skoro się nie żyje…

Nic jednak straconego: może w przyszłości powstanie jakiś artykuł dotyczący czegoś konkretnego z tych właśnie pominiętych dziedzin. O sensownej długości oczywiście, żebyście przeczytali cały.

Podsumowanie podsumowania

Cóż, nie można żyć samą przeszłością. W związku z tym chciałbym udzielić sobie samemu pewnej rady: niech to, co wyniosło mnie pod niebo, będzie dla mnie motywacją do dalszej ciężkiej pracy. A to, co rzuciło mnie na dno (bo i takie rzeczy były, jednakże publicznie obnażać się nie będę), niech stanie się źródłem nauki i ostrzeżeniem. (Ach, jak pięknie to ująłem…)

W sumie to tej rady udzielam także wam…

***

Uwaga: wyjaśniam zdjęcie tytułowe! Pierwotnie chciałem dać tam jakiś widoczek albo gościa patrzącego przez lornetkę. Że niby taka symbolika – miniony rok, patrzenie w przeszłość, bla, bla, bla… Ale uznałem, że to banalne. Więc wstawiłem zdjęcie kur. Kury są spoko.

W wyborze zdjęcia pomogła mi żona…

Reklamy

2 thoughts on “‚Jaki był ten rok, co darował, co wziął’

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s